У многих может возникнуть вопрос, а что это за картина такая на Аве группы ? Я считаю нужным, сразу же первым постом ответим на него! Итак, это картина из Английских хроник, автор Жан де Ваврен. На картине изображен уже ставший знаменитым для широких масс поединок между Жаном де Карруж и Жаком Ле Гри. В верхней части картины мы видим как Маргарита, сидящая здесь в своём экипаже, прощается с Жаном перед началом дуэли.
👍10🔥2❤1
СКУЛЬПТУРЫ ВЕЛИКИХ МАГИСТРОВ ТЕВТОНСКОГО ОРДЕНА.
Бронзовые фигуры находятся во внутреннем дворе напротив входа в Средний замок Мальборка.
Литые скульптуры представляют четырех Великих магистров ордена: Ге́рмана фон За́льца, Конрада фон Фейхтвангена, Ви́нриха фон Книпро́де и А́льбрехта Гогенцоллерна. Магистры пострадали во время штурма замка в 1945 году.
Бронзовые фигуры находятся во внутреннем дворе напротив входа в Средний замок Мальборка.
Литые скульптуры представляют четырех Великих магистров ордена: Ге́рмана фон За́льца, Конрада фон Фейхтвангена, Ви́нриха фон Книпро́де и А́льбрехта Гогенцоллерна. Магистры пострадали во время штурма замка в 1945 году.
👍16❤2🔥2
Несколько фото сделанных во время посещения замка Рабштын. Возможно замок громко сказано , это скорее руины замка, построенного на Рабштынском холме (447,5 м) на Краковско-Ченстоховской возвышенности в селе Рабштын в гмине Олькуш Олькушского повята Малопольского воеводства в Польше. Замок принадлежит системе замков, известной под названием Орлиных гнезд.
Всем советую посетить, активно ведутся работы по его восстановлению.
Всем советую посетить, активно ведутся работы по его восстановлению.
👍13❤4😁2🔥1
Корабельная артиллерия в Средние века
Опыты по установке орудий на военные корабли начинаются вскоре после появления артиллерии в XIV веке. К концу XV века обычным делом становятся малокалиберные орудия на верхних палубах достаточно крупных парусников, казнозарядные фоглеры на вертлюгах для стрельбы дробом, а также крупнокалиберные бомбарды в носовой части галер, в первую очередь средиземноморских. Вероятно, старейшие, по мнению Морина, изображения корабельной артиллерии, имеющие документальную ценность, включены в книгу «Паломничество в Святую Землю», изданную в Майнце в 1486 году. Около 1500 года изобретаются орудийные порты́, позволяющие формировать многопушечные корабельные батареи.
Как отмечает Морин, в наше время отыскать неизвестные бронзовые образцы орудий, особенно XIV–XV веков, возможно лишь на дне морском. Всё прочее давно попало в переплавку.
Опыты по установке орудий на военные корабли начинаются вскоре после появления артиллерии в XIV веке. К концу XV века обычным делом становятся малокалиберные орудия на верхних палубах достаточно крупных парусников, казнозарядные фоглеры на вертлюгах для стрельбы дробом, а также крупнокалиберные бомбарды в носовой части галер, в первую очередь средиземноморских. Вероятно, старейшие, по мнению Морина, изображения корабельной артиллерии, имеющие документальную ценность, включены в книгу «Паломничество в Святую Землю», изданную в Майнце в 1486 году. Около 1500 года изобретаются орудийные порты́, позволяющие формировать многопушечные корабельные батареи.
Как отмечает Морин, в наше время отыскать неизвестные бронзовые образцы орудий, особенно XIV–XV веков, возможно лишь на дне морском. Всё прочее давно попало в переплавку.
👍16❤2🔥1
Średniowieczna ręczna broń palna
Żołnierz posługujący się wczesną ręczną bronią palną; fragment miniatury francuskiej z drugiej połowy XV wieku
Równolegle z ewolucją artylerii następuje w Europie rozwój ręcznej broni palnej; świadczą o tym zarówno przekazy pisane jak i ikonografia, zachowało się też trochę wczesnych oryginalnych egzemplarzy. W pierwszej połowie XV wieku była to już broń wcale powszechnie stosowana na wielu europejskich polach bitew. Z kroniki włoskiego miasta Perugii dowiadujemy się, iż nakazano "wykonać pięćdziesiąt bombard długości dłoni, które noszone są w ręce, są piękne i przebijają każą broń". Owe krótkie lufy, żelazne lub spiżowe, osadzano na ociosanych klocach drewna, których, mimo największych chęci, kolbami zwać jeszcze nie można. Kaliber luf wynosił 15-25cm, długość 25-50cm. Proch i kulę - kamienną, ołowianą lub żelazną, wprowadzało się poprzez wylot lufy, aby wystrzelić należało przyłożyć lont, rozgrzany pręt lub hubkę do otworu zapałowego, który bezpośrednio łączył się z komorą prochową wewnątrz lufy. Otwory zapałowe umieszcano z początku na grzbietowej części lufy; utrudniało to celowanie, dlatego z czasem zaczęto je umiejscawiać z boku tak, by w momencie strzału płomień dobywający się z wnętrza nie zasłaniał linii celowania. Strzelanie z takiej broni, w Polsce zwanej puszkami, nie należało do przyjemnych, poza niewygodami związanymi z trzymaniem i celowaniem dochodził jeszcze silny odrzut (odczuwalny właśnie z powodu braku kolby). W celu jego zniwelowania lufy zaczęto wyposażać w mocowane od spodu haki. Dzięki nim broń, zwaną teraz hakownicą, można było oprzeć o stabilną podstawę niwelującą skutki odrzutu. Podstawą mogły być mury miejskie, ściany wozu taborowego lub krawędź największych pawęży szturmowych. Była to wówczas broń jeszcze bardzo niedoskonała rzadko, kiedy odgrywająca rolę decydującą. Słabej jakości lufy, długotrwały proces ładowania i wreszcie niewielka celność powodowały, iż straty ponoszone od ognia hakownic i lżejszych rusznic lub puszek były minimalne. Nie może, więc dziwić, że wciąż w łaskach były łuk i kusza, obie bronie zarówno celniejsze, jak i bardziej szybkostrzelne, a w przypadku kuszy z naciągiem korbowym, o zbliżonej sile rażenia. Tym niemniej ostrzał prowadzony z wielu luf zza dobrze umocnionych pozycji (w tym wozów taborowych) musiał wpływać deprymująco na przeciwnika, zwłaszcza pozbawionego wsparcia własnych strzelców. Jak wszędzie kluczem do sukcesu było umiejętne wykorzystanie nowej broni i zdolność do współdziałania z innymi formacjami. Mistrzostwo w tym osiągnęli czescy husyci, a ich doświadczenia promieniowały wówczas na całą Europę. Potrzeba ręcznego podawania ognia do otworu zapałowego stanowiła dość poważny problem, dlatego też doniosłym wydarzeniem było wynalezienie zamka lontowego (połowa XV wieku), pierwszego w dziejach broni palnej i, jak dotąd, najdłużej bojowo używanego w historii, bo aż do pierwszej połowy XVIII wieku. Pierwszy jego typ był bardzo prymitywny, s-kształtna sztabka przytwierdzona osiowo do boku łoża jednym końcem przytrzymywała lont (włókna lniane nasycone rozczynem octanu ołowiu), drugi koniec był spustem. Odtąd strzelec mógł skoncentrować się na celowaniu do przeciwnika, obiema rękami pewnie trzymając broń.
Żołnierz posługujący się wczesną ręczną bronią palną; fragment miniatury francuskiej z drugiej połowy XV wieku
Równolegle z ewolucją artylerii następuje w Europie rozwój ręcznej broni palnej; świadczą o tym zarówno przekazy pisane jak i ikonografia, zachowało się też trochę wczesnych oryginalnych egzemplarzy. W pierwszej połowie XV wieku była to już broń wcale powszechnie stosowana na wielu europejskich polach bitew. Z kroniki włoskiego miasta Perugii dowiadujemy się, iż nakazano "wykonać pięćdziesiąt bombard długości dłoni, które noszone są w ręce, są piękne i przebijają każą broń". Owe krótkie lufy, żelazne lub spiżowe, osadzano na ociosanych klocach drewna, których, mimo największych chęci, kolbami zwać jeszcze nie można. Kaliber luf wynosił 15-25cm, długość 25-50cm. Proch i kulę - kamienną, ołowianą lub żelazną, wprowadzało się poprzez wylot lufy, aby wystrzelić należało przyłożyć lont, rozgrzany pręt lub hubkę do otworu zapałowego, który bezpośrednio łączył się z komorą prochową wewnątrz lufy. Otwory zapałowe umieszcano z początku na grzbietowej części lufy; utrudniało to celowanie, dlatego z czasem zaczęto je umiejscawiać z boku tak, by w momencie strzału płomień dobywający się z wnętrza nie zasłaniał linii celowania. Strzelanie z takiej broni, w Polsce zwanej puszkami, nie należało do przyjemnych, poza niewygodami związanymi z trzymaniem i celowaniem dochodził jeszcze silny odrzut (odczuwalny właśnie z powodu braku kolby). W celu jego zniwelowania lufy zaczęto wyposażać w mocowane od spodu haki. Dzięki nim broń, zwaną teraz hakownicą, można było oprzeć o stabilną podstawę niwelującą skutki odrzutu. Podstawą mogły być mury miejskie, ściany wozu taborowego lub krawędź największych pawęży szturmowych. Była to wówczas broń jeszcze bardzo niedoskonała rzadko, kiedy odgrywająca rolę decydującą. Słabej jakości lufy, długotrwały proces ładowania i wreszcie niewielka celność powodowały, iż straty ponoszone od ognia hakownic i lżejszych rusznic lub puszek były minimalne. Nie może, więc dziwić, że wciąż w łaskach były łuk i kusza, obie bronie zarówno celniejsze, jak i bardziej szybkostrzelne, a w przypadku kuszy z naciągiem korbowym, o zbliżonej sile rażenia. Tym niemniej ostrzał prowadzony z wielu luf zza dobrze umocnionych pozycji (w tym wozów taborowych) musiał wpływać deprymująco na przeciwnika, zwłaszcza pozbawionego wsparcia własnych strzelców. Jak wszędzie kluczem do sukcesu było umiejętne wykorzystanie nowej broni i zdolność do współdziałania z innymi formacjami. Mistrzostwo w tym osiągnęli czescy husyci, a ich doświadczenia promieniowały wówczas na całą Europę. Potrzeba ręcznego podawania ognia do otworu zapałowego stanowiła dość poważny problem, dlatego też doniosłym wydarzeniem było wynalezienie zamka lontowego (połowa XV wieku), pierwszego w dziejach broni palnej i, jak dotąd, najdłużej bojowo używanego w historii, bo aż do pierwszej połowy XVIII wieku. Pierwszy jego typ był bardzo prymitywny, s-kształtna sztabka przytwierdzona osiowo do boku łoża jednym końcem przytrzymywała lont (włókna lniane nasycone rozczynem octanu ołowiu), drugi koniec był spustem. Odtąd strzelec mógł skoncentrować się na celowaniu do przeciwnika, obiema rękami pewnie trzymając broń.
❤1
